Od tylu dniu sama. Nie za dobrze to znoszę.

Mój mózg niedługo zacznie strajkować. 40 h spędzonych w kabinie mam wypisane na twarzy i wyryte w korze mózgowej.  Jak na 2 tyg to dużo za dużo.

Wigilijnie się zaczyna robić. Miałam sobie odpuścić niektóre wieczorki wigilijne, ale jednak idę na wszystkie! A co tam!

Po doświadczeniach z początku roku wiem, że każdy z nich był przy mnie. I ja będę.

Metafizycznie rozciągam doby.